Dwa biliony złotych oszczędności. Polacy w domach trzymają fortunę

|

W klasycznym ujęciu na świecie są trzy źródła bogactwa: ziemia, kapitał i praca. W nowożytnym "oszczędnością i pracą ludzie się bogacą". Polacy wzięli to sobie do serca, bo przez 10 ostatnich lat wartość naszych oszczędności się podwoiła.

article-thumbnail

Według danych Narodowego Banku Polskiego łączne oszczędności Polaków wynoszą prawie 2 bln zł. Jest to o tyle dobra wiadomość, że od 2008 roku suma oszczędności zwiększyła się dwukrotnie. Kłopot w tym, że to w zasadzie koniec optymistycznych wieści. Jak wynika z ostatniej diagnozy NBP "Sytuacja finansowa sektora gospodarstw domowych w I kw. 2017 r.", w stosunku do ubiegłego roku nieznacznie, ale spadła wartość oszczędzanych pieniędzy, zwiększyło się za to nasze zadłużenie.

*Najmłodsi oszczędzają najwięcej *

Temu, jak wyglądają nasze oszczędności, przyjrzał się również w sierpniu br. Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie Banku Millennium. Co wynikło z tych badań?

35 proc. z nas deklaruje, że nie ma żadnych oszczędności. Co ciekawe, według danych NBP takich osób, nieoszczędzających i nieplanujących robić tego w przyszłości, jest aż 15 mln.
Z kolei według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego oszczędzamy mniej niż mieszkańcy państw uznawanych za biedniejsze, takich jak Bułgaria czy Rumunia.

Co najbardziej zaskoczyło badaczy, w najmłodszej grupie respondentów (w wieku 18-29 lat) oszczędności posiada aż ponad 70 proc. Polaków. Jak widać, wbrew obiegowej opinii, młodzi ludzie jednak oszczędzają.

*500+ poprawia nasze bezpieczeństwo finansowe *

W Polsce, według badanych, za poziom satysfakcjonujących oszczędności uważamy sumę od 10 pensji wzwyż. Taki poziom zgromadzonych środków udało się jednak osiągnąć jedynie 17 proc. Polaków.

Brak finansowego zabezpieczenia przed utratą pracy czy w razie kłopotów ze zdrowiem, przekłada się na niskie poczucie bezpieczeństwa finansowego. Za zabezpieczonych pod kątem nieprzewidzianych zdarzeń uważa się mniej niż połowa mieszkańców naszego kraju (44 proc). Dużo mniej pewnie w tej kwestii czują się kobiety (38 proc.) niż mężczyźni (51%).

Poczucie bezpieczeństwa nie rośnie również wraz z wiekiem, ale dzieje się tak w przypadku otrzymywania pieniędzy w ramach programu 500+. Osoby objęte tą formą pomocy, czują się pewniej od tych, które tych środków nie dostają. Trudno jednak mówić o pozytywnym wpływie tego programu na oszczędności – tylko niewielka część (i z roku na rok coraz mniejsza, ostatnio ok. 14 proc) jego beneficjantów deklaruje, że będzie za pomocą tych pieniędzy powiększać swoje oszczędności. To z kolei wynika z badań "Sytuacja na rynku Consumer Finance", przeprowadzonych przez naukowców z SGH wraz z Konfederacją Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Optymistyczne jest jednak to, że w przypadku, gdy program 500+ będzie trwał dłużej, liczba chętnych do odkładania tych pieniędzy zdecydowanie wzrośnie.

Rozmawiając z klientami, widzimy, że potrzeba posiadania oszczędności czy zabezpieczenia finansowego wynika bardziej z poziomu finansowej świadomości danej osoby niż z zasobności jej portfela

- Rozmawiając z klientami, widzimy, że potrzeba posiadania oszczędności czy zabezpieczenia finansowego wynika bardziej z poziomu finansowej świadomości danej osoby niż z zasobności jej portfela – mówi Robert Chorzępa, Kierujący Wydziałem Produktów Oszczędnościowych w Banku Millennium.

Gotówka wciąż jest w modzie

Według NBP, najwięcej oszczędności trzymamy w gotówce, na rachunkach oraz lokatach krótkoterminowych. Rośnie jednak również nasze zainteresowanie bardziej ryzykownymi sposobami inwestowania odłożonych pieniędzy.

- Na wysokość zgromadzonych oszczędności mają wpływ czas i systematyczność oszczędzania. Od wielu lat przekonujemy naszych klientów, że ważne jest oszczędzanie choćby niewielkich kwot, a najlepsze efekty przynosi oszczędzanie długoterminowe. Podkreślamy, że kluczem do sukcesu w oszczędzaniu są samokontrola i konsekwencja – mówi Robert Chorzępa.

Inwestowanie dla cierpliwych

Są też tacy, których samo oszczędzanie nie zadowala. Powód jest banalnie prosty: zwykle można w ten sposób zyskać niewiele ponad to, co „zjada” nam inflacja. Wtedy myśląc o lokowaniu pieniędzy, myślimy bardziej o inwestowaniu, a więc spodziewamy się większych zysków. Przy okazji musimy być przygotowani na większe ryzyko. W co więc inwestować?

Na pewno trzeba pamiętać o dłuższej perspektywie czasowej – oszczędności trzeba zamrozić nawet na 10-15 lat. Sami możemy zainwestować bezpośrednio w akcje na giełdzie, ale jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy i czasu, żeby się tym aktywnie zajmować, można powierzyć oszczędności fachowcom, którzy zainwestują pieniądze w naszym imieniu.

Do najbardziej dochodowych (ale również najbardziej ryzykownych) rozwiązań należą fundusze akcji (np. Millennium Globalny Akcji – ponad 19 proc. za ostatnie trzy lata), a do bezpiecznych takie, które inwestują w instrumenty rynku pieniężnego i dłużne (np. Millennium Depozytowy ze stopą zwrotu ponad 5 proc. w ciągu ostatnich trzech lat). Dla tych, którzy chcą zbilansować zysk i ryzyko, interesującą możliwością mogą być fundusze zrównoważone - tu warto wymienić np. Millennium Absolute Return.

Do wyboru są m.in. również polisy ubezpieczeniowe z możliwością inwestowania w Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe oraz produkty łączone (lokata z funduszem inwestycyjnym). Pierwsze to inwestycja w fundusze inwestycyjne w ramach polisy ubezpieczeniowej , zapewniające ochronę na życie oraz dające możliwość przenoszenia środków pomiędzy dostępnymi funduszami bez podatku. –Drugie zaś to połączenie dwóch osobnych produktów - lokaty (nie stracimy tej części kapitału) z funduszami inwestycyjnymi. Ciekawym rozwiązaniem są także lokaty inwestycyjne - to produkty strukturyzowane, które łączą w sobie cechy lokaty terminowej (ochrona kapitału przez cały czas inwestycji na poziomie 100%) oraz inwestycji na rynkach finansowych (szansa na zyski wyższe niż w przypadku standardowego oprocentowania lokat). Dodatkowo ważną cechą lokat inwestycyjnych jest relatywnie krótki okres inwestycji (średnio około półtora roku).

Jak widać, jest szereg możliwości oszczędzania i inwestowania pieniędzy – warto pozwolić im pracować, zamiast trzymać je w przysłowiowej skarpecie.