Na co Polacy wydają 500+? Zaskakujące wyniki badań

|

Od ponad roku co miesiąc na program 500+ rząd przekazuje około 2 mld zł. Pieniądze te wspierają budżety blisko 3 milionów polskich rodzin. Mieliśmy wydawać te środki na edukację naszych dzieci, a także oszczędzać. Jak jest naprawdę?

article-thumbnail

Pani Kinga z Lublina otrzymuje pieniądze w ramach programu 500+ na małą córeczkę z tytułu niskich dochodów. Wszystko idzie na bieżące wydatki, tym bardziej, że niedługo spodziewa się drugiego dziecka. - To abonament za telefon, zakupy typu żywność, chemia do domu czy ubrania dla dziecka – opowiada.

Podobnie Pani Paulina z Ostrowa Wielkopolskiego, która po rozwodzie wychowuje dwóch synów. - Pieniądze co miesiąc wydaję na rachunki i jedzenie – mówi.

- 500+ przychodzi na konto akurat wtedy, gdy muszę zapłacić ratę kredytu i szczerze powiedziawszy, właśnie na to idzie ta suma – dodaje Pani Mirosława, również z Lublina, mama jednego dziecka.

Tylko co dziesiąty beneficjent oszczędza pieniądze z 500+

Czy dodatkowe pieniądze wypłacane przez rząd przejada większość Polaków? Opinie naszych bohaterów potwierdzają badania Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz Instytut Rozwoju Gospodarki SGH. Obie instytucje sprawdzały, na co przeznaczamy środki z 500+ tuż po rozpoczęciu wypłat, a następnie po roku działania programu.

Z informacji zebranych w 2016 roku wynika, że w blisko połowie badanych gospodarstw domowych pieniądze te zostały przeznaczone na zakup żywności i odzieży.

W nieco ponad jednej trzeciej przypadków środki te posłużyły na pokrycie kosztów związanych z przedszkolem, prawie tyle samo, bo 32 proc., wydaje je na edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci.

Charakterystyczne jest to, że dodatkowe pieniądze z budżetu państwa zostały w większości od razu wydane na bieżące potrzeby. Tylko co dziesiąty pytany zadeklarował, że zamierza oszczędzać.

Tymczasem oszczędzanie i inwestowanie środków z 500+ może być całkiem proste – pomogą w tym np. nowoczesne produkty bankowe, ułatwiające systematyczne odkładanie pieniędzy. Wystarczy zainwestować choćby część otrzymywanej co miesiąc kwoty, żeby pieniądze pracowały na przyszłość dziecka.

Wśród innych wydatków znalazły się hobby i rozrywka, remont, zakup dóbr trwałych i spłata zaległych zobowiązań.

Wyniki tych samych badań zostały przeanalizowane pod względem m.in. wieku pytanych, miejsca zamieszkania, wykształcenia czy dochodów na członka rodziny.

- Ankietowani w wieku poniżej 29 lat uchodzą za grupę wiekową na tzw. dorobku i, jak wynika z badania, stanowią większość tych, którzy środki z programu wydali np. na remont domu lub mieszkania (85,7 proc.) czy zakup dóbr trwałego użytkowania (80 proc.) – podsumowuje Andrzej Roter, Dyrektor Generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

Tymczasem oszczędzanie i inwestowanie środków z 500+ może być całkiem proste – pomogą w tym np. nowoczesne produkty bankowe, ułatwiające systematyczne odkładanie pieniędzy. Wystarczy zainwestować choćby część otrzymywanej co miesiąc kwoty, żeby pieniądze pracowały na przyszłość dziecka. – Niektóre banki proponują klientom specjalne programy inwestycyjne, które pozwalają na regularne odkładanie nawet niewielkich środków oraz inwestowanie ich na globalnych rynkach kapitałowych – mówi Piotr Rapińczuk, Kierujący Wydziałem Produktów i Procesów Inwestycyjnych w Banku Millennium.

Spośród tych, którzy w ankiecie przyznali, że środki otrzymane z programu przeznaczyli na zwiększenie oszczędności, zdecydowaną większość (70,4 proc.) stanowią osoby dojrzałe, w wieku 30-49. Ale to nie powinno dziwić. Ta grupa wiekowa ma w większym stopniu pokryte zapotrzebowanie na podstawowe dobra materialne – dodaje.

Rodzice powyżej 30. roku życia chętniej wydają też środki z programu "Rodzina 500 plus" na hobby i rozrywkę (63,2 proc.) oraz edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci (63 proc.).

500+ dobre do pożyczki

Badaczy zainteresowało też, w jaki sposób beneficjenci programu planują wydatki w przyszłości. Większość z nas zapewniała, że więcej wyda na edukację dzieci, a mniej na żywność i ubrania. Poziom oszczędności pozostaje bez zmian.
Po roku badacze zweryfikowali te plany. Wyniki ankiet przeprowadzonych w 2017 roku pokazały, że wydatki na żywność i odzież wzrosły zamiast spaść.

Zdecydowanie wzrósł również odsetek gospodarstw domowych, gdzie pieniądze z 500+ wydaje się na… hobby i rozrywkę.
Jednocześnie więcej respondentów przeznacza pieniądze na edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci czy remonty domowe.

Mniej wydajemy natomiast na opłaty związane z przedszkolem i szkołą, a także na spłatę pożyczek czy kredytów.
Tak więc informacje o tysiącach samochodów kupowanych z 500+ okazały się mitem.

Niestety o blisko 2 proc. zmalała też liczba osób zamierzających powiększyć w ten sposób swoje oszczędności. Pojawiła się natomiast nowa kategoria, której nie odnotowano rok wcześniej:

- Prawie 5 proc. ankietowanych deklaruje wykorzystanie środków z 500+ do zwiększenia swojej zdolności i zaciągnięcia dodatkowej pożyczki. W ubiegłym roku nikt takiego celu nie wskazywał – stwierdza Agnieszka Kozioł, Manager ds. Projektów i Analiz KPF.

A jak w ogóle oceniamy program 500+? Im mniejszy domowy budżet, tym gorzej.

- Wśród osób dysponujących dochodami do 1000 zł na osobę aż 23 proc. badanych deklaruje, że świadczenie jest zbyt niskie, aby ocenić je pozytywnie, podczas gdy w grupie respondentów bardziej zamożnych odsetek ten jest na poziomie tylko 2 proc. – komentuje dr hab. Piotr Białowolski z Uniwersytetu Harvarda, współpracujący z KPF przy badaniu.