Oszczędzanie po pięćdziesiątce. Policzyliśmy, jak zwiększyć przyszłą emeryturę

|

Najważniejszym czynnikiem w oszczędzaniu jest… czas. Jeśli jednak nie zabraliśmy się za to do tej pory, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zacząć nawet na kilkanaście lat przed końcem kariery zawodowej.

article-thumbnail

Amerykanie wyliczyli, że żeby móc przejść na emeryturę i nie klepać biedy, trzeba odłożyć 20-krotność rocznych zarobków. W polskich warunkach, przy średnich zarobkach 2-3 tys. złotych miesięcznie, oznacza to kwotę około 500 tys. zł. Dla większości Polaków to suma nierealna, tym bardziej, gdy osiągnęliśmy wiek dojrzały.

- Z oszczędzaniem po 50-tce wiążą się trzy zasadnicze problemy – mówi dr Leszek Mellibruda, psycholog biznesu. - Po pierwsze ludzie w tym wieku twierdzą, że nie mają z czego oszczędzać. Po drugie jest kwestia celu – wiele osób uważa, że w takim wieku nie ma już nic, na co warto oszczędzać. I po trzecie to pokolenie nie jest nauczone oszczędzania w takim sensie, że nie wie, bo nikt go tego nie nauczył, jak zarządzać swoimi finansami. Myślę, że dla młodszych osób, żyjących w innych warunkach, jest to obecnie coś naturalnego i łatwiejszego. Na szczęście jednak podeście do oszczędzania i życia zaczyna się zmieniać, niezależnie od wieku – tłumaczy.

Planowanie to podstawa

50-tka to bowiem czas, kiedy wydatki stają się relatywnie mniejsze. Osoby w tym wieku często mają już ustabilizowaną sytuację finansową: nie tylko mają gdzie mieszkać, ale to miejsce jest urządzone i coraz częściej nie jest już obciążone hipoteką. Poza tym dzieci są już najczęściej samodzielne. Jeśli więc zdrowie pozwala, a małżonkowie nadal bez przeszkód pracują, to pojawiają się nadwyżki, które warto zagospodarować.

Tym bardziej, że statystycznie 50-letni mężczyzna w Polsce będzie żył jeszcze ponad 20 lat, a kobieta około 30.

- Osoby w wieku 50 lat mają problem z myśleniem o sobie w perspektywie 2, 3 czy 5 lat. Dlatego dobrze wyznaczyć sobie nowe cele – mówi dr Mellibruda. - Jeśli np. celem jest wyjazd do Nowej Zelandii, to takiej osobie łatwiej podjąć decyzję o oszczędzaniu. Mamy nie tylko na co oszczędzać, ale łatwo możemy obliczyć, ile pieniędzy potrzebujemy. Mając konkretny cel, łatwiej jest oszczędzanie zaplanować, a następnie łatwiej zrealizować – dodaje.

Od lokat po ubezpieczenie

Według dostępnych obliczeń, jeśli chcemy mieć dodatkowy tysiąc złotych na emeryturze, to rozpoczynając oszczędzanie w wieku 25 lat, wystarczy odłożyć miesięcznie nieco ponad 330 zł. Jeśli jednak ktoś rozpocznie odkładanie w wieku 50 lat, kwota ta zwiększy się aż do ponad 1700 zł miesięcznie, żeby mieć ten sam dodatkowy tysiąc na emeryturze.

Od czego więc zacząć oszczędzanie, by choć o kilkaset złotych zwiększyć comiesięczną emeryturę w przyszłości? Do wyboru mamy rachunki oszczędnościowe, lokaty terminowe i inwestycyjne, fundusze inwestycyjne czy obligacje skarbowe. Gdybyśmy jednak chcieli np. zabezpieczyć przyszłość naszych wnuków, można też pomyśleć o ubezpieczeniu posagowym dla nich. Ciekawym rozwiązaniem są też programy systematycznego inwestowania, oferowane przez banki.

Kluczem do sukcesu w oszczędzaniu, niezależnie od celu, jest systematyczność

- Kluczem do sukcesu w oszczędzaniu, niezależnie od celu, jest systematyczność. Warto przyjrzeć się nowoczesnym i wygodnym rozwiązaniom oferowanym przez banki, pozwalającym regularnie odkładać nawet niewielkie kwoty, które są następnie inwestowane na rynkach kapitałowych. Taki program inwestycyjny można dziś założyć w kilka chwil w systemie bankowości internetowej – mówi Piotr Rapińczuk, Kierujący Wydziałem Produktów i Procesów Inwestycyjnych w Banku Millennium.

Ile na tym można zarobić?

Jeśli zdecydujemy się odkładać pieniądze na tradycyjnym rachunku oszczędnościowym lub lokacie terminowej, to możemy liczyć na kilkuprocentowe zyski w skali roku. Jeśli wziąć pod uwagę, że obecnie mamy kilkuprocentową inflację, która „zje” część naszych oszczędności – w tym wypadku nie możemy liczyć na zbyt wiele. Plus jest taki, że z całą pewnością tych pieniędzy nie stracimy (są one chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny).

Nieco bardziej odważnym i poszukującym wyższego zysku warto polecić lokaty inwestycyjne. Co odróżnia lokatę terminową od inwestycyjnej? W przypadku tej pierwszej oprocentowanie jest niższe, ale gwarantowane, a w drugim – może być wyższe, jednak po spełnieniu określonych warunków. Nie ma 100 proc. pewności, że tak się stanie. W przypadku wszystkich opisanych rozwiązań oszczędnościowych czy inwestycyjnych, od odsetek zapłacimy tzw. podatek Belki (od zysków kapitałowych).

Żeby osiągnąć jeszcze wyższy zysk, ale pamiętając jednocześnie o wyższym ryzyku, można zainwestować w fundusze inwestycyjne. Zasadniczo mamy do wyboru różne warianty trzech rodzajów funduszy: dłużne (mały zysk i ryzyko), akcyjne (więc większy zysk i ryzyko) oraz fundusze łączące obie cechy, czyli tzw. zrównoważone (inwestuje się tu zarówno w papiery dłużne, jak i akcje).

Dla tych, którzy chcieliby siebie (lub bliskich) zabezpieczyć na wypadek jakiegoś nieszczęścia, godne polecenia są ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe (UFK).

Tzw. podatku Belki unikniemy otwierając IKE, Indywidualne Konto Emerytalne, o ile wypłacimy środki dopiero po osiągnięciu określonego wieku. Stworzone specjalnie z myślą o odkładaniu środków na emeryturę, może stanowić atrakcyjny sposób oszczędzania czy inwestowania pieniędzy. Powodów jest kilka, przede wszystkim brak jakichkolwiek opłat za przystąpienie do tego programu i prowadzenie konta, co oznacza, że całość naszych pieniędzy jest inwestowana. Minimalna wpłata to jedynie 100 zł, trzeba jednak pamiętać, że ustawodawca ograniczył sumę rocznych wpłat (w 2017 do 12 789 zł, co roku kwota jest aktualizowana). Nie ma jednak obowiązku dokonywania regularnych wpłat, oprocentowanie jest wyższe niż standardowej lokaty, a odsetki są co roku kapitalizowane. Na rynku można też znaleźć oferty IKE z funduszami inwestycyjnymi – wtedy nasze środki nie procentują na lokacie, tylko są inwestowane w fundusze zgodnie z dyspozycjami klienta. Długofalowe, systematyczne inwestowanie pozwala w pełni wykorzystać okresy najlepszej koniunktury na rynkach kapitałowych oraz zminimalizować skutki okresowych wahań. Jak zawsze w przypadku inwestowania i oszczędzania – decyzja należy do nas, warto jednak dać szansę naszym pieniądzom pracować na pogodną emeryturę.